Rozwiązaniem ma być właśnie zakład opiekuńczo-leczniczy. Powiat i szpital przedstawiły na razie jego wizualizację i zleciły opracowanie dokumentacji. Wartość inwestycji wycenia się wstępnie na 15 do 20 milionów złotych, co zdecydowanie przekracza możliwości samorządu powiatowego. W ostatnich latach powodziło mu się dość dobrze w programach państwowych i już teraz ciągnie kilka dużych projektów (m.in. adaptację dawnego gimnazjum gminy Liw oraz kilka remontów dróg). Liczy więc zarówno na dalszą pomoc rządową, jak i na udział samorządów gminnych. – One zadeklarowały już chęć wsparcia w budowaniu wkładu własnego do środków z zewnątrz. Będziemy szukać takich programów – mówi wicestarosta. Dodaje, że węgrowski szpital, który nie jest obciążony dużymi długami, również będzie w tych poszukiwaniach uczestniczył i ma duże szanse powodzenia.
Na lokalizację przyszłego ZOL-u wybrano teren w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala. Przemawia za tym kilka czynników. Po pierwsze – bliskość pomocy medycznej. Po drugie – planowana rozbudowana część rehabilitacyjna mogłaby służyć pacjentom zarówno zakładu, jak i samego szpitala. Nie do zlekceważenia są również walory okolicy: część terenu szpitala leży w zadrzewionym obszarze chronionego krajobrazu, który daje dobre warunki do rehabilitacji i odpoczynku na świeżym powietrzu. Dlatego zamówiony projekt ma objąć zarówno budynek, jak i zagospodarowanie jego otoczenia.
Jeśli chodzi o przyszłe utrzymanie, to ZOL jako placówka medyczna ma bazować na kontrakcie z NFZ. Nie jest jednak wykluczona pomoc ze strony zaangażowanych w jego projektowanie i budowę samorządów. Jak dotąd, do placówek służby zdrowia organy prowadzące często dokładają. Zobaczymy, czy to się zmieni po reformie podatkowej i przewidywanym zwiększeniu wpływów ze składki zdrowotnej.
Do tematu wrócimy latem, kiedy będzie już gotowa dokumentacja i być może będzie już można powiedzieć więcej o zewnętrznym finansowaniu.

AB/EŁ
zdjęcia: Powiat Węgrowski





























Styczeń 2026
