Niedzielne spotkanie zarówno dla piłkarzy, jak i zarządu węgrowskiego klubu stanowiło swego rodzaju nagrodę za trud włożony w setki treningów i meczy piłkarskich. Niestety aż 3 z 4 bramek gospodarze stracili po prostych błędach, stwarzając rywalom sytuację do wygranej. Polonia oparta na zawodnikach z wyższych lig to zespół, który takich „prezentów” nie odrzuca i tak było również tym razem. Po strzeleniu bramki na 3:1, mimo chwilowego okresu, kiedy obie drużyny wydawały się grać równorzędnie, ostatecznie piłkarze Polonii zakończyli spotkanie wynikiem 4:1.
Trener węgrowian, Robert Parzonka przyznaje, że sytuacja klubu w tabeli jest ciężka ale nie ma mowy o poddaniu się. – Gramy do końca o każdy punkt – zapewnia R. Parzonka, dodając, że nawet jeśli Czarni spadną z tej klasy rozgrywkowej, to z honorem i po walce.
Niedzielne spotkanie można uznać za historyczne. Poloniści przyjechali do Węgrowa pierwszy raz po kilkudziesięciu latach i taka sytuacja z pewnością się szybko nie powtórzy. Mimo porażki, Czarnym należą się podziękowania za walkę, Zarządowi klubu za organizację spotkania, a kibicom za tak liczne przybycie i doping przez całe 90 minut.
KSkib /Węgrów [MSz]





























Kwiecień 2026
