Nowego proboszcza przywitały dzieci, a burmistrz miasta Mirosława Miszkurka życzyła wytrwałości i odwagi w realizowaniu wyznaczonych celów. – Zapewniam, że możesz liczyć na naszą samorządową pomoc w podejmowanych działaniach dla dobra naszej parafii- dodała. Powitania, życzenia i zapewnienia współpracy popłynęły od przedstawicieli społeczności oświatowej gminy Żelechów, Wspólnoty Neokatechumenalnej, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, ministrantów i lektorów, sióstr Opatrzności Bożej i księży posługujących w parafii.
– Biskup zawsze posyła proboszcza, by budował kościół, i ks. prałat będzie budował teraz taką piękną cegiełkę tego kościoła. Życzymy, żeby ona była szlachetna jak diament, żeby świeciła i żeby dla wszystkich była drogą jak iść do Chrystusa - mówił ks. Tadeusz Olędzki, wikariusz parafii.
Proboszcz parafii, ks. prałat Eugeniusz Filipiuk podziękował wszystkim za powitanie i dobre słowo. Powiedział, że zadaniem kapłana jest, żeby siebie stracił dla tej parafii. Nie tylko trochę, ale całe zdrowie.
– Będzie odpoczywał w wieczności, a teraz ma siebie tracić - dodał. – Będę się do was uśmiechał, bo to jest ważne, ponieważ chrześcijanin taki ponury, smutny, to żaden chrześcijanin. Natomiast będę oko puszczał, szedł i machał ręką, a więc proszę od razu wiedzieć, że to moja taka życzliwość do was, i że pozdrawiam. Bardzo się cieszę, że tutaj jestem, że tutaj będę służył. Bardzo wszystkim dziękuję za to życzliwe przyjęcie, chociaż nie powiem, że nie z drżącym sercem… - dodał. Następnie ks. prałat ochrzcił kilkoro najmłodszych parafian.
Ks. prałat Eugeniusz Filipiuk ma 56 lat i w tym roku obchodził 31-lecie święceń kapłańskich.
Relacja Waldemara Jaronia:
WJ/Garwolin/DJ






























Paźdzernik 2026
