Poznali się w maju 1940 roku, a już w lutym następnego stanęli na ślubnym kobiercu. Ona miała zaledwie 17 lat, a jej ukochany był o trzy lata starszy. Ciężko pracowali na roli, a pan Władysław przez jakiś czas pracował jeszcze zawodowo. Wychowali pięcioro dzieci, cztery córki i syna, doczekali się jedenaściorga wnuków i piętnaściorga prawnuków. -Trzeba było pracować, nie było czasu na spieranie się, bo przecież było pięcioro dzieci, które chodziły do szkoły. I na zarobek trzeba było chodzić, żeby było na wyszkolenie, a kiedyś się tylko z gospodarki żyło...- wspomina pani Władysława, która pomimo sędziwego już wieku tryska humorem i chętnie wraca pamięcią do lat młodości, a obecnie żywo interesuje się polityką.
Goście złożyli najstarszemu stażem małżeństwu na świecie życzenia i obdarowali upominkami...
Na dźwiękową relację z uroczystości, która miała miejsce 4 marca, zapraszamy do poniedziałkowego wydania Przystanku Podlasie na antenie Katolickiego Radia Podlasie i w portalu podlasie24.pl.
WJ/Garwolin [MSz]