I się zaczęło...
Jedna z osób sąsiadujących z gminną inwestycją złożyła odwołanie do wojewody mazowieckiego, zarzucając staroście nieprawidłowe wydanie tego pozwolenia, bo jego działka, którą nabył w ostatnim czasie i będąca w sąsiedztwie ulicy, nie będzie miała dostępu do drogi publicznej. - Chcę podkreślić, że ta działka leży w bezpośrednim sąsiedztwie pasa drogowego, nigdy tam nie było wjazdu, tylko chodnik, bo nie ma terenu. Proponowaliśmy właścicielowi, na etapie projektowania wykonanie zjazdu, niezależnie od tego, że go nie było, ale się na to nie zgodził. Niezależnie od tego, chcemy tak tą inwestycję przeprowadzić, żeby do każdego z budynków, które leżą w pasie drogowym, te zjazdy były...- dodaje burmistrz.
Inwestycja została wstrzymana, mimo że do jej zakończenia pozostało kilka lub kilkanaście dni. Rodzi to wiele problemów dla samorządu, mieszkańców i korzystających z komunikacji publicznej pasażerów, bo na czas budowy przystanek PKS został przeniesiony za tory i nie może powrócić na swoje miejsce, które zajmował przed budową. Ponadto na realizację zadania gmina pozyskała unijne wsparcie w wysokości ponad 6,7 mln zł.
Więcej w rozmowie Waldemara Jaronia z burmistrz miasta i gminy Pilawa
>>> |
>>> POSŁUCHAJ |
WJ/Garwolin [MSz]











>>>


















Paźdzernik 2026
