W garwolińskim szpitalu przychodzi na świat ponad 800 dzieci rocznie. Tyle też mniej więcej kobiet odczuwa silny stres w ciąży, do tego obawy związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i ryzykiem zakażenia. Wychodząc naprzeciw temu, w szpitalu wprowadzone zostało innowacyjne rozwiązanie telemedyczne dla pań, które zdecydują się urodzić swoje dziecko w szpitalu w Garwolinie. - Ta oferta polega na możliwości zdalnego monitorowania KTG. We współpracy z firmą medyczną, która jest producentem tych urządzeń, ale też dzięki życzliwemu wsparciu samorządu powiatowego i gminnych, wspólnie jesteśmy w stanie coś dobrego dla naszych mieszkanek, tych pań, które zdecydują się dzieci urodzić w naszym szpitalu, oferować- mówi Krzysztof Żochowski, dyrektor SP ZOZ w Garwolinie. Urządzenie nie jest finansowane ze środków NFZ i nie jest rzeczą, która jest standardowym elementem postępowania. - Inicjatywa dyrektora Żochowskiego spotkała się z szerokim odzewem wójtów i burmistrzów z powiatu garwolińskiego, tylko gmina Sobolew nie przystąpiła do projektu, ale wierzę, że w dalszych rozmowach zmieni zdanie. Chcemy pomóc i zabezpieczyć mieszkanki powiatu garwolińskiego w tym ważnym dla pań okresie przedporodowym. Wierzę, że chociaż jedno uratowane życie czy zdrowie nowego naszego mieszkańca jest warte tego zachodu, który podjęliśmy- podkreśla Mirosław Walicki, starosta garwoliński. W ramach montażu finansowego, szacuje się, że koszt przedsięwzięcia to ok. 300 tys. zł rocznie na cały powiat, z tego samorząd powiatu wykłada 150 tys. zł, resztę gminy i miasta powiatu garwolińskiego.
Kardiotokografia /KTG/ to badanie dla kobiet w ciąży – monitoruje czynność serca, ruchy płodu i skurcze macicy, można wykonać je samodzielnie w domu. Zapis KTG trafia do aplikacji mobilnej, a następnie do Komputerowego Systemu Nadzoru Położniczego. Algorytm analizuje wyniki i przedstawia ich interpretację. Kolejny etap to autoryzowanie wyniku badania przez kadrę Centrum Monitoringu Położniczego. - Po przejrzeniu tego zapisu przez naszą kadrę medyczną, przystępuje ona do potwierdzenia wersji cyfrowej analizy i wystawia swoja interpretację dodatkową. To jest wersja interpretacji dla pacjentki, otrzymywana przez nią zarówno w formie pussingu do aplikacji, jak i dodatkowo w formie sms-owej oraz mailowej. Osobno informacje lecą dla kadry medycznej, dla lekarza prowadzącego, które są już opisane profesjonalnym językiem- tłumaczy prezes Cerebits Eugeniusz Formaniuk.
GALERIA ZDJĘĆ
WJ/Garwolin [ja]