______________________________________________________
OŚWIADCZENIE POSŁA KRZYSZTOFA BORKOWSKIEGO
Jakiś czas temu rozmawiałem z Ryszardem Kaliszem. Ten polityk, ale przede wszystkim prawnik powiedział mi wówczas: "pamiętaj, że poseł przed każdym sądem występuje z gorszej pozycji". Mam wrażenie, że dotyczy to przede wszystkim osądu, który wydaje się poza salą rozpraw - tu wskażę na opinię publiczną. Ta orzeka o winie posła, zanim zada sobie choćby odrobinę trudu, aby odkryć prawdę. Oto wczoraj kilka gazet na swych internetowych stronach doniosło, że dopuściłem się pobicia nastolatka. I to zaraz po wyjściu z kościoła. Nie było to co prawda sformułowane w sposób kategoryczny, ale dla opinii publicznej już wystarczający. Ja doskonale rozumiem, że osoby pełniące funkcje publiczne - jak to się lubi często powtarzać - powinny mieć grubsza skórę. Ale czy nie dochodzimy z tym do przesady? Nie jestem dziennikarzem, nie znam się na rzemiośle prasowym. Ale zawsze wydawało mi się, że naczelnym celem prasy jest informacja, a nie publiczne linczowanie.
Drodzy Państwo, mam 51 lat, żonę i dwoje dorosłych dzieci. Od dwudziestu paru lat jestem aktywny publicznie, byłem radnym, senatorem i posłem. Prowadzę działalności gospodarcze, które budowałem i rozwijałem od dziesięcioleci. Z pełną stanowczością oświadczam Państwu, że wczoraj w Zbuczynie nie dopuściłem się pobicia żadnego chłopca. Z prasowych doniesień wiem, że 18-letni Jakub C. zeznał na policji, iż uderzyłem go w twarz i kopnąłem. Z tego miejsca pragnę poinformować Państwa, i za Państwa pośrednictwem również Czytelników, że dziś przed tym spotkaniem złożyłem zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach o składaniu fałszywych zeznań przez Jakuba C. oraz o wszczęcie wobec niego postępowania z artykułu 233 kodeksu karnego. Ten młody, ale przecież już dorosły, mężczyzna nigdy nie został przeze mnie ani kopnięty, ani też uderzony w twarz. Za to ewidentnie dopuścił się przestępstwa składania fałszywych zeznań na policji. Pomawianie mnie o to, że po wyjściu z kościoła biję nastolatków jest czynem wyjątkowo obrzydliwym. Mam wrażenie, że do złożenia takich zeznań na policji namówiły go te same osoby, które wcześniej zachęciły go do rozdawania kłamliwych ulotek na mój temat. Przy okazji zwracam też Państwa uwagę na fakt, że materiały te są jedyną negatywną kampania wyborczą prowadzoną wobec mojej osoby i to niezgodnie z prawem. Nie znajdziecie na nich Państwo oznaczeń Komitetu Wyborczego, który je finansuje. Ponadto zawierają kłamstwa. M.in. oskarżają mnie, że doprowadziłem do korzystnej dla siebie zmiany przepisów Kodeksu Spółek Handlowych - rzekomego usunięcia art. 585 kodeksu spółek handlowych. Tymczasem w głosowaniu nad ww. projektem głosowałem PRZECIW jako jedyny z klubu PSL, co każdy może sprawdzić (głosowanie nr 22 z dnia 09-06-2011).
Krzysztof Wawrzyniec Borkowski
AB [MSz]





























Paźdzernik 2026
