Z okazji 50. rocznicy pracy Jubilat otrzymał Apostolskie Błogosławieństwo wzywając obfitości łask Bożych i nieustającą opiekę Matki Najświętszej, przekazane za pośrednictwem parafian Wiesławy i Dariusza Goluchów od Ojca Świętego Franciszka.
Pod koniec Mszy św. nastąpił czas podziękowań. Wtedy to Jubilat przybył przed Ołtarz i wysłuchał pięknych, szczerych życzeń, a przede wszystkim podziękowań za codzienną pracę i świadectwo życia chrześcijańskiego. Okolicznościowe życzenia wypowiedzieli przedstawiciele Rady Parafialnej: Teresa Jakubiak, Małgorzata Grzechnik i Tadeusz Chudek: - Przez 50 lat przewodził Pan śpiewom liturgicznym podczas Mszy św. i nabożeństw. W dni powszednie i święta niestrudzenie służył Pan swoimi umiejętnościami. Piękny i przenikliwy śpiew oraz bogaty dobór pieśni niejedno poruszył serce i uniósł ku Bogu w myśl słów poety Adama Asnyka - „Muzyki czar, ten nigdy nie przeminie/ On wieczną jest potrzebą/ I ludzki duch wciąż za nim płynie/ Z nadzieją patrząc w niebo… - Z muzyką jest jak z Ewangelią: jeśli ma poruszyć serca, musi być przez serce…” .
Do jubileuszowych życzeń przyłączyły się również dzieci Wiktoria Chudek i Tomasz Gruza: - Wdzięczni dziś jesteśmy Panu Organiście, że organy brzmią tak pięknie, uroczyście. Gdy pan Wiesław w sztuce swej się trudzi, głosi chwałę Boga i zachwyca ludzi. Za ten piękny śpiew i granie skromnym kwiatem proszę przyjęć wielkie podziękowanie.
Chórzyści, dziękując za pół wieku wyjątkowej pracy i przyjaźni, śpiewem dziękowali za otwarte serce swego organisty i dyrygenta śpiewając „Życzymy, życzymy”.
Dopełnieniem życzeń były okolicznościowe prezenty wręczone przez przedstawicieli wspólnoty parafialnej - Dorotę Stosio i Roberta Kulika. Jak na jubileusz przystało był okolicznościowy tort oraz gromkie „Sto lat” od parafian.
Kiedy po usłyszanych słowach pan Wiesław zabrał głos, nie ukrywał wzruszenia, jakie zagościło w jego sercu, podziękował za wszystko i podkreślił, że od zawsze kochał grać i śpiewać, nie robi tego dla siebie, lecz jako dar dla innych i dziękczynienie Bogu za otrzymanie talentu.
- Wspólnota parafialna dziękuje Ci dzisiaj za to, że prowadzisz naszą modlitwę poprzez muzykę i śpiew, życzymy abyś umocniony Bożymi łaskami, Matczyną opieką i darami Ducha Świętego nadal to czynił – z oddaniem, pasją i satysfakcją. Niechaj los Ci sprzyja niosąc powodzenie, idź przez życie z uśmiechem i dobrocią w sercu, otoczony tylko dobrymi ludźmi, silny poczuciem bezpieczeństwa, zadowolenia i szczęścia - mówili parafianie.
Wiesław Jabłoński, syn Stanisława i Genowefy z domu Dymowska, urodził się 6 grudnia 1943 r. w Niwiskach w Parafii Świętego Mikołaja, gdzie został ochrzczony, przystąpił do I Komunii Świętej i otrzymał bierzmowanie. Dzieciństwo spędził z rodzicami, siostrą i bratem w rodzinnych Niwiskach. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1957 r. rozpoczął naukę gry na organach u brata w Parafii Rudno. Po roku terminowania w 1958 r. rozpoczął naukę w Szkole Organistowskiej przy Katedrze Siedleckiej, którą ukończył w 1963 roku. W latach 1963 – 1965 odbywał służbę wojskową w Warszawie.
1 stycznia 1966 r. rozpoczął pracę na stanowisku organisty w parafii Sobieszyn, gdzie nieprzerwanie pracuje do dnia dzisiejszego na stanowisku organisty i kościelnego pomimo przejścia w 2009 r. na emeryturę. 22 sierpnia 1966 r. zawarł związek małżeński z Zofią Naczas /sobieszynianką/, z którą ma dwoje dzieci: córkę Beatę i syna Leszka oraz czworo wnuków. W 1974 r. ukończył Technikum Rolnicze w Sobieszynie.
Pan Wiesław od początku pracy zawodowej prowadzi z niewielkimi przerwami chór parafialny oraz scholę. W latach 1968 - 1970 pełnił również funkcję katechety w szkołach w Lendzie Ruskim i Blizocinie. Jest pasjonatem pszczelarstwa.
Podczas 50 lat pracy na stanowisku organisty, pracując sumiennie i bez zarzutu z proboszczami sobieszyńskimi: ks. Józefem Celińskim (1966-1971); ks. prałatem Henrykiem Wierzejskim (1971-1976); ks. kanonikiem Antonim Bubełą (1976-1982); ks. Janem Toczyskim (1982-1993); ks. kanonikiem Adamem Turemką (1993-2002); ks. Waldemarem Tkaczukiem ( 2002 – 2009); ks. Krzysztofem Czarnotą (2009 – 2012) i od 2012 r. ks. Grzegorzem Tomaszewskim czci muzyką i pieśnią Boga.
- Służysz swojej parafii od 50 lat. Zmieniają się proboszczowie, a Ty, skromny i serdeczny, wiernie trwasz przy Bogu i ludziach. Jesteśmy dumni, że naszą parafię ubogaca tak dobry, uczciwy i szanowany człowiek - piszą parafianie.
Małgorzata Grzechnik
DJ





























Paźdzernik 2026
