Niestety zdarzają się kradzieże i zniszczenia sprzętu ratowniczego - kilka takich zdarzeń było już w tym roku - informuje Anna Wasiluk i dodaje, że sprzęt ten nie jest tani, a nowe koło kosztuje około 200 - 300 zł.
Wiadomo, że każdy z nas możne kąpać się na własną odpowiedzialność, gdzie chce i kiedy chce, niezależnie od tego czy w pobliżu czuwa ratownik. Dlatego bardzo cieszy, że na siemiatyckim molo pojawiła się bojka ratunkowa, która nie znika wraz z końcem pracy ratownika. Jest też duża szansa, że nikt jej nie ukradnie, ani nie zniszczy, bo molo jest pod stałym monitoringiem.
Kąpiącym życzymy, by bojki nie trzeba było używać, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, to niech służy i spełnia swoją funkcję, jaką jest ratowanie ludzkiego życia.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
ABol/DW






























Luty 2026
