W kolejnym lokalu funkcjonariusze znaleźli śpiącego mężczyznę. Okazało się, że 64-latek jest osobą niedosłyszącą i nie miał pojęcia, że pali się budynek i jest w niebezpieczeństwie. Policjanci wynieśli mężczyznę, bo z uwagi na problemy z poruszaniem się, nie byłby w stanie wydostać się z zadymionego mieszkania. Podobnie jak kobieta na wózku inwalidzkim w sąsiednim mieszkaniu. Mundurowi okryli ją kocami, po czym wraz z wózkiem wynieśli na zewnątrz budynku.
Będący na miejscu dzielnicowy wiedział, że w jednym z mieszkań, które było zamknięte od środka, mieszka samotna 55-letnia kobieta. Obecni już wtedy na miejscu strażacy wyważyli drzwi i wynieśli kobietę na zewnątrz. Wspólnie z policjantami udzielili 55-latce pierwszej pomocy, podłączyli tlen oraz okryli kocami termicznymi. Do czasu przyjazdu na miejsce medyków kobietą opiekowała się dzielnicowa. Mundurowi pomogli wydostać się z płonącego budynku również sześciu innym osobom. Na szczęście, dzięki szybkiej i zdecydowanej akcji nie doszło do tragedii. Wszyscy lokatorzy w porę opuścili swoje mieszkania.

źródło: Podlaska Policja
DW





























Luty 2026
