Zadania są dobrze podzielone, bo kadra robi pączki od kilkunastu lat, a wykorzystywany w szkole przepis jest ściśle strzeżoną recepturą pochodzącą od starszych pokoleń nauczycieli, a nawet ich babć.
Nad procesem tworzenia tłustko czwartkowych-wypieków czuwała szefowa kuchni Nina Łobodzińska. - Robię to z radością i jestem z tego dumna, z uśmiechem - powiedziała Radiu Podlasie pani Nina.
Wydarzenie jest podtrzymywaniem tradycji Tłustego Czwartku, dobrą zabawą i integracją, a dodatkowo także formą zarabiania pieniędzy. Fundusze uzyskane ze sprzedaży pączków w tym roku szkoła chce przeznaczyć na zakup projektora multimedialnego do pracowni informatycznej. Ten użytkowany obecnie kupiono 13 lat temu, także z pieniędzy zebranych w Tłusty Czwartek.
Jak wygląda ta akcja wspólnego przygotowywania kilku tysięcy pączków i czemu ona służy, sprawdzała Agnieszka Bolewska-Iwaniuk. POSŁUCHAJ
ZOBACZ ZDJĘCIA
.jpg)
ABol/DW






























Styczeń 2026
