Z wakacji spędzanych w Kołobrzegu mam wiele cudownych wspomnień. Plaża jest duża, szeroka i w porównaniu do innych można powiedzieć, że czysta. Czysta jest też woda. To co sprawiało mi największą przyjemność, to spacery po plaży - oczywiście boso, kobietom nie trzeba tłumaczyć jaki ma to wpływ na wygląd naszych stóp. Taki spacer po plaży relaksuje i działa jak najbardziej prozdrowotnie. Kołobrzeg to przecież znane uzdrowisko, nie zaszkodzi wiec spróbować kąpieli borowinowych, nawet idąc na basen możemy liczyć na kąpiel w wodzie o specjalnych właściwościach.
Z kolei spacerując po mieście znajdziemy źródełka, z których płynie tak słona woda, że można w niej kisić ogórki nie dodając już ani grama soli.
W moich kulinarnych wspomnieniach najwięcej miejsca zajmują gofry. Tak pyszne, że trudno się im oprzeć i trudno o nich zapomnieć. Oczywiście ryba, obowiązkowy element wakacji nad morzem. A szczególne pyszności pamiętam z restauracji „Markiza” tuż przy nadmorskim deptaku, szef kuchni to prawdziwy mistrz.
A jeśli chodzi o zwiedzanie, to warto wspomnieć, że w Kołobrzegu znajduje się jedyny w Polsce pomnik sanitariuszki. Przy nadmorskim deptaku, który prowadzi od portu do mola jest też pomnik zaślubin Polski z morzem, turyści chętnie fotografują się przy tych pomnikach, a przechodząc na bezdechu pod pomnikiem zaślubin z morzem wierzą, że spełnią im się marzenia. Koniecznie trzeba też spojrzeć na morze z wysokości latarni morskiej i przy okazji przestrzegam, że należy mocno wcisnąć kapelusz na głowę, bo wiatr tylko czeka, by niefrasobliwemu turyście porwać nakrycie głowy.
Chociaż w Kołobrzegu jest bardzo dużo jednokierunkowych uliczek i kierowcy mają tu czasem nie lada problem z dotarciem do celu, to bez trudu trafić można do kołobrzeskiej Katedry, gdzie można wyciszyć się i pomodlić. Jeśli zechcą Państwo wysłać pocztówkę z wakacji, to przy okazji wyprawy na pocztę warto obejrzeć ten zabytkowy budynek i wypatrzeć na jego fasadzie główki aniołów. Na rynku przed ratuszem umieszczono granitową kulę, która symbolizuje kulę ziemską. Można ją obracać dosłownie jednym palcem, bo umieszczona jest na łożysku wodnym, lub jak niektórzy mówią na wodnej poduszce. Po drodze warto jeszcze zobaczyć pomnik Arcybiskupa Marcina Dunina i Basztę Prochową, Muzeum Oręża Polskiego.
Pozostając w militarnym klimacie dodam, że w Kołobrzegu zwiedzałam też jednostkę wojskową, a dokładnie Brygadę Remontową, gdzie jest serwisowany i naprawiany ciężki sprzęt wojskowy. Można z bliska zobaczyć czołgi, armaty i inne specjalistyczne pojazdy wojskowe.
Kołobrzeg to miasto chętnie odwiedzane przez turystów z kraju i zagranicy. Miejscowi dobrze o tym wiedzą i dbają, by goście nie narzekali na nudę. Na plaży często organizowane są koncerty, zawody sportowe. Można też trafić na objazdowe kino, które zaprasza na nocne seanse na plaży. Wystarczy zabrać jakiś koc, rozłożyć się na piasku i mając szum morza zapleczami oglądamy filmy na naprawdę bardzo dużym ekranie. Takie seanse trwają niemal do białego rana. Kołobrzeg czeka na turystów i na prawdę dba o nich gdy przekroczą progi miasta.
Nie ma róży bez kolców, więc i wyjazd do Kołobrzegu obciążony jest niestety kilkoma wadami. Po pierwsze jest to dosyć daleko od nas i na weekend nie warto jechać. Nie będzie też najtaniej, a to chyba głównie ze względu na duże zainteresowanie tą miejscowością zagranicznych turystów. No i ważna informacja dla amatorów kąpieli w Bałtyku, tu woda jest zimna, a czasem wręcz lodowata, z powodu zimnej wody ratownicy często muszą wywieszać czerwoną flagę zakazującą kąpieli. Jednak przy odrobinie szczęścia podczas naszego urlopu trafią się też dni kiedy nie tylko będzie można spacerować po plaży, ale i popluskać w Bałtyku.















Kwiecień 2026
