Najgorsza sytuacja jest w Gołowierzchach. Zniszczone są budynki gospodarcze. Jak mówią mieszkańcy wszystko trwało kilka minut. Zrobiło się ciemno. Zaczął padać grad i deszcz. Przez wieś przetoczyło się istne tornado.
Usunięto już drzewa powalone na drogi, teraz najpilniejszą sprawą jest przywrócenie zasilania. Uszkodzenia linii są tak rozległe, że pracująca na miejscu ekipa energetyków przed południem nie była w stanie określić, kiedy wieś znów będzie miała prąd.
We wstępnej - opartej na niepełnych jeszcze danych - ocenie nadzoru budowlanego, co najmniej cztery uszkodzone budynki nadają się już tylko do rozbiórki.
We wsi pracowała dziś gminna komisja, zajmująca się podliczaniem strat. Na razie jednak tylko nieliczni mieszkańcy potrafią je wycenić.
Dodatkowe zniszczenia spowodował towarzyszący wichurze grad. Obydwa żywioły zniszczyły część upraw na polach i w ogrodach.
Zobacz zdjęcia w większym formacie
Czwartkowe popołudnie było pracowite dla łukowskich strażaków. Do godziny 15.00 było wyjątkowo upalnie i duszno. Po południu zaczęły się burze. Pierwszy raz strażacy interweniowali o godz. 16.10. W gminie Wola Mysłowska, drogę pomiędzy Wólką Ciechanowską a Wilczyskami zablokowały połamane drzewa. Usuwano je przez półtorej godziny. W Żdżarach strażacy usuwali drzewo powalone na budynek mieszkalny. W Leszczance od uderzenia pioruna zapaliła się drewniana stodoła. Gaszenie pożaru trwało 3 godziny. Niestety niewiele udało się uratować. Jedną z ostatnich akcji, na którą wyruszyli strażacy około godziny 19.00., było usuwanie drzewa znad linii energetycznej. Do tego zdarzenia doszło w Wilczyskach.
Wieczorem natomiast, około 21.00. burza rozpętała się nad Łukowem. na szczęście nie było wiatru.
AKup/Łuków AB/Siedlce






























Kwiecień 2026
